Inwestowanie w erze wojny handlowej - Bank of America

Mimo przyrostu zmienności na rynkach wywołanego rosnącymi obawami o wybuch wojny handlowej, wielu specjalistów z Wall Street wciąż uważa, że nie przebieg zdarzeń się nic złego. Podczas gdy główny strateg Bank of America Merill Lynch wykrywa, że mamy do czynienia ze zwrotem sugerującym trochę zupełnie odwrotnego, co wpłynie na cały paradygmat ofert na giełdach.

Podczas gdy rynki grają u dołu dyktando kaprysów prezydenta Donalda Trumpa i pod działaniem wojny handlowej, której eskalacji najwyraźniej pragnie, wielu ekspertów oczekuje, że wszystko rozejdzie się po kościach. Jeżeli tak jest w istocie, to ktoś chyba zapomniał powiedzieć o tym wspólnikom, którzy masowo szukają bezpieczniejszych przystani.

Widać wówczas na rynku obligacji skarbowych, które od zawsze będą traktowane właśnie jako pewna przystań. Podczas ostatniego tygodnia inwestorzy przelali na tenże rynek 4 miliardy dolarów – najwięcej od 02 2016 – co główny strateg inwestycyjny Bank of America Merrill Lynch określa "jak dotychczas najbardziej dostrzegalnym przejawem pozycjonowania się wraz z dala od ryzyka. "

I chociaż BAML prędko dodaje, że takie wydarzenie wcale nie musi znaczyć nadchodzących kłopotów, to jednak sygnalizuje zwrot w nurcie bardziej konserwatywnych strategii inwestycyjnych i zwiększonego zainteresowania niższymi rentownościami (patrz wykres poniżej).

Foto: BAML Dopływ środków na rynek obligacji amerykańskich

Inwestowanie w czasach wojny handlowej - Bank of America

Jeśli takie zjawisko potrwa dłużej, to musi zaniepokoić każdego entuzjastę inwestowania w akcje, zwłaszcza że indeks S&P 500 wkracza w dziewiąty rok rynkowej hossy. Jeszcze bardziej powinno niepokoić to, co BAML postrzega jako potencjalną porażkę strategii "kupuj taniej", jaka przed długi czas naprawdę dobrze się sprawdzała.

Przez lata, dzięki panującemu na rynku optymizmowi, inwestorzy, widząc każdy delikatny spadek, natychmiast rzucali się w zakupy, chcąc wykorzystać nawet nieduże przeceny. Teraz natomiast, jak twierdzi BAML, dotychczasowa strategia powinna zostać zastąpiona podejściem "sprzedaj drożej", przynajmniej do końca tego roku.

Sprzedawanie drożej, innymi słowy w czasie wzrostu opłat akcji, jest odwrotnością kupienia w czasie ich spadku jak i również odnosi się do sytuacji, kiedy wspólnicy wykorzystują chwilowe odbicia sektorze w celu zamknięcia pozycji na bardziej atrakcyjnych cenach. Zważywszy na turbulencje, które w ostatnich tygodniach targały rynkami, jest rzeczą zrozumiałą, że BAML namawia akcjonariuszy do zmiany strategii dzięki bardziej defensywną. W przeszłym tygodniu zachowanie głównych amerykańskich indeksów giełdowych przypominało oryginalny rollercoaster – wszystko rozpoczęło się od sporej wyprzedaży, po której nastąpiło ślad, po nim zaś - kolejny drastyczny spadek.

Jak inwestować? Nie jakikolwiek zgadza się z Pula of America

Ale nie każdy na Wall Street zgadzają się z tym stanowiskiem. Na przykład UBS w ogóle nie przejmuje się wahaniami cen. Szef departamentu spółek amerykańskich, Keith Parker, rzekł niedawno, że brak identycznej zmienności na rynku obligacji skarbowych to kolejny optymistyczny sygnał dla rynku akcji. Podobny argument wytoczył w piątek Tom Lee, współzałożyciel i główny strateg w Fundstrat. On także widzi dla rynków kapitałowych świetlaną przyszłość i kojarzy ją właśnie z różnymi poziomami zmienności cen działaniu i innych klas mień.

Nawet w informacji BAML można znaleźć znak dający giełdowym optymistom motyw do zachowania spokoju. Firma odkryła, że umorzenia rozgrzanych do białości akcji sektora technologicznego wyniosły w ubiegłym tygodniu zaledwie 300 milionów dolarów – wówczas niewiele, zważywszy na aktualne kłopoty tej branży.

Jeśli nawet tutaj udziałowcy nie wywieszają białej flagi, to jest to znak ze wszech miar pozytywny, biorąc pod uwagę znaczenie sektora dla wyników kompletnego rynku. Wniosek jest jeden – wiejące nad rynkiem wiatry są coraz bardziej kapryśne i aby dobrze odgadnąć ich kierunek potrzeba wiele więcej komentarzy strategów z Wall Street. Podczas gdy dobrze mieć pojęcie, z jakimi podmuchami mamy do czynienia – i odpowiednio do odwiedzenia nich ustawić swoją inwestycyjną łódkę.



Co to jest populizm? Jacy politycy są populistami

Związane z

Kategoria

Aktualności