Gazprom o umowie tranzytowej z Polską. Zagrożone dostawy gazu do UE  Surowce

  • Wielka inwestycja Gazpromu. Rozpoczęto układanie rur na rosyjskich wodach
  • Spór wokół Nord Stream 2. Media: Gazprom grozi Danii pozwem
  • "Kommiersant": UE i Niemcy wygrywają nowe narzędzie nacisku w Gazprom
  • "Sueddeutsche Zeitung": Francja zagłosuje przeciwko Nord Stream 2
  • "Bez stanowczej odpowiedzi nie zatrzymamy ofensywy Kremla"

Kontrolowany przez Kreml Gazprom, największy europejski dostarczyciel gazu, ostrzegł przed ryzykiem dostaw surowca do Europy przez Polskę. Warszawa nie przyjęła jeszcze nowych kryteriów tranzytu gazu - podała agencja Reuters. Zdaniem wicepremiera Mateusza Morawieckiego wypowiedź wiceprezesa rosyjskiego koncernu potwierdza, iż Gazprom jest niepewnym partnerem.

- To (wypowiedź Miedwiediewa - red. ) tylko potwierdza, jak niepewnym partnerem jest Gazprom, jak na przykład w dwa lub 4 razy w zasadniczy sposób został przykręcony - rzeczywiście i przenośni - kurek z gazem dla Zachodniej Europy. Również to wskazuje, jak bardzo słuszna była decyzja Lecha Kaczyńskiego o rozpoczęciu budowy terminalu lotnego w Świnoujściu, który naturalnie otworzyliśmy kilka miesięcy temu - powiedział wicepremier.

- To także wskazuje, jak ważne są pertraktacje w sprawie zarówno poszerzenia biegłości przerobowych tego terminalu, jak również budowy nowych zjednoczeń gazowych z innymi obszarami, które nie kierują się celami politycznymi, takim jakim sposobem chociażby Norwegia. To jest to, nad czym teraz też pracujemy - dodał.

Gazprom ostrzega

W środę kontrolowany przez Kreml Gazprom, największy europejski dostawca gazu, ostrzegł przed ryzykiem dostaw surowca do Europy przez Polskę, gdyż Stolica polski nie przyjęła jeszcze świeżych warunków tranzytu gazu.

- Słyszeliśmy, że Polska nie ma intencji prolongowania umowy tranzytowej. Stwarza wówczas ryzyko dla dostaw do odwiedzenia krajów europejskich, w naszym Niemiec - powiedział wiceprezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew w wywiadzie dla agencji Reuters.

Gaz z Rosji

Polska coraz bliżej norweskiego gazu. Ambitny plan

Według Reutersa przedstawiciele Polski, która to importuje większość gazu spośród Rosji, powiedzieli, że katalogów kraj nie zamierza regenerować z Moskwą długoterminowego kontraktu na dostawy gazu na wygaśnięciu obecnie obowiązującej umowy

w 2022 roku.

- Nie posiadamy planów (... ) dotyczących obcięcia dostaw czy ich wstrzymania w związku z tranzytem za pośrednictwem Polskę - zaznaczył, cytowany przez Reutersa, Miedwiediew.

Jak przypomina agencja, Rosja dostarcza gaz do Lokalny i Niemiec z wykorzystaniem gazociągu Jamał-Europa, którego roczna przepustowość wynosi ok. 33 mld metrów sześc.

Polskie władze protestowały przeciw moskiewskim planom zwiększenia przepustowości gazociągu Nord Stream dostarczającego gaz przez Bałtyk do Niemiec.

Kontrakt jamalski

Kontrakt jamalski to długoterminowa umowa między PGNiG a Gazpromem na dostawy gazu do Naszego kraju z września 1996 r. i obowiązująca do 2022 r. Dotyczy ok. dziesięć mld m. sześc. gazu transportowanego przez gazociąg Jamał-Europa. Polski odcinek rurociągu mierzy ok. 683 km.

Zapisy kontraktu były renegocjowane w 2010 r. ze względu na niekorzystne klauzule tutaj zawarte. Ówcześni wicepremierzy Polski i Rosji, Waldemar Pawlak oraz Igor Sieczin, podpisali jesienią 2010 roku międzyrządowe porozumienie w kwestii zwiększenia dostaw gazu do odwiedzenia Polski, a PGNiG i Gazprom podpisały aneks do kontraktu jamalskiego. Porozumienie dotyczyło zwiększenia dostaw rosyjskiego gazu do Polski o ok. 2 mld m sześc. rocznie. Według tą umową tranzyt gazu został przewidziany do 2019 r., a dostawy do 2022 r.

Polska zużywa rocznie ponad 15 mld m sześc. gazu; jedną trzecią zapotrzebowania zaspokaja wydobycie rodzime, a dwie trzecie importujemy, z czego większość wraz z Rosji - m. in. przez Ukrainę, ale też gazociągiem jamalskim biegnącym do Niemiec i przez powiązanie z siecią gazociągów dzięki Białorusi.



Artykuł 7 uruchomiony przez KE. Jakie skutki finansowe?

Związane z

Kategoria

Aktualności