Budżet 2016. «Nowy rząd będzie miał ograniczone pole manewru»

Nowy rząd stanie się miał ograniczone pole do odwiedzenia zmian w projekcie budżetu w tym roku. Noweli budżetu można oczekiwać na 1 stycznia - uważają eksperci. Zwracają uwagę, hdy zagrożeniem dla naszego postępu gospodarczego w 2016 r. może być m. in. osłabienie gospodarki Niemiec.

Rząd na wtorkowym posiedzeniu przyjął projekt ustawy budżetowej na 2016 rok spośród deficytem nie większym niźli 54, 6 mld złotych. Założony wzrost gospodarczy przy 2016 r. to trzech, 8 proc.

Termin konstytucyjny

Zgodnie spośród konstytucją rząd przesyła plan budżetu do Sejmu do końca września. Parlament a mianowicie Sejm i Senat a mianowicie mogą pracować nad budżetem cztery miesiące, z tym że Senat ma na zgłoszenie swoich poprawek dwadzieścia dni od dnia przeniesienia ustawy przez Sejm. O ile w ciągu 4 miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy budżetowej odrzucić zostanie ona przedstawiona prezydentowi do podpisu, prezydent może w trakcie 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu.

Ekspert o budżecie: prognozy są nieco zbyt korzystne

Prezydent ma siedem dni na podpisanie ustawy budżetowej; nie powinna jej zawetować. Może jednak zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności budżetu wraz z konstytucją. Trybunał musi orzec w tej sprawie w ciągu dwóch miesięcy.

Władza polityczna

Główny ekonomista BCC prof. Stanisław Gomułka powiedział, że o ile obecna koalicja dalej sprawowała władzę, to nie należy oczekiwać zmian w planie budżetu. Zmian - tej zdaniem - można oczekiwać, gdyby do władzy trafiła inna koalicja, z główną rolą przypadającą PiS. - Nowy premier i nieznany minister finansów mają ograniczone pole do zmian po tym roku, jeśli parlament ma przyjąć ustawę budżetową pod koniec roku. Zwykle zmiany proponowane w tego rodzaju okolicznościach są bardzo nieduże. Tak było osiem latek temu, kiedy rząd Donalda Tuska przejął władzę, wtenczas zaproponowane zmiany do projektu ustawy budżetowej były niesłychanie ograniczone, motywowane m. in. brakiem czasu na lepsze korekty, które wymagałyby odmian ustawowych - wskazał.

- Ponieważ Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło szereg propozycji podczas kampanii wyborczej, ciągle je prezentuje i chce realizować, to można wypatrywać nowelizacji przyszłorocznego budżetu zbytnio jakiś czas, po 1 stycznia. Nowela musi uwzględniać tak zwane. przewidywany wynik sektora zasobów publicznych na 2016 dwanaście miesięcy, a w szczególności ocenę, że będzie on przy pobliżu maksymalnego, dopuszczalnego przy ramach Unii Europejskiej. Po tej sytuacji możliwości znacznego zwiększenia wydatków czy zmniejszenia dochodów są bardzo ograniczone - podkreślił Gomułka.

Zauważył, że Prawo jak i również Sprawiedliwość zwracało uwagę, iż chciałoby utrzymać deficyt sektora finansów publicznych poniżej 3 proc. PKB, an możliwe zwiększenie wydatków czy obniżenie dochodów uzależnić od uszczelnienia systemu podatkowego, oraz od wprowadzenia nowych podatków, w szczególności w sektorze finansowym - podatku bankowego i od sprzedaży w sklepikach wielkopowierzchniowych. - Zakres zmian w budżecie będzie uzależniany bardzo od oceny oddziaływania tych dwóch podatków. Wydaje się mało prawdopodobne, by nowy rząd zdecydował się na duże zwiększenie wydatków związanych np. z nowatorskim dodatkiem rodzinnym, w postaci 500 zł - dzięki dziecko, na wszystkie najmłodszych w rodzinach ubogich jak i również na drugie dziecko wzwyż w pozostałych rodzinach, bez dokładnego rozpoznania zwiększenia wpływów podatkowych, uszczelniających system podatkowy - ocenił.

W jego ocenie reforma w obszarze dodatków na pociechy czy ewentualne zwiększenie kwoty wolnej od podatku możliwe, że zostanie przesunięte na 2017 rok, a może poniekąd później, w zależności od czasu tego, jakie wyniki gwoli budżetu przyniosą działania uszczelniające system podatkowy.

- To wydaje mi się opcja racjonalna i ta, której nie wykluczałbym, lecz oczywiście jest możliwe, hdy nowy rząd zdecyduje się na inne rozwiązanie - na szybkie zwiększenie dodatków rodzinnych i podniesienie sumy wolnej od podatku, licząc na duże efekty uszczelniające, albo nawet odstępując od momentu przyjętej jak dotąd maksymy nieprzekraczania deficytu sektora zasobów publicznych na poziomie trzy proc. PKB. W tymże przypadku mielibyśmy do czynienia z dużym ryzykiem gwoli finansów publicznych. Mam wiarę, że to się nie zaakceptować stanie, ale takiego wyboru nie można wykluczyć a mianowicie wskazał główny ekonomista BCC.

Rząd przyjął projekt budżetu na zbliżający się rok. Zabraknie niemal 55 mld zł

"Bardzo rozsądny"

Według Piotra Kuczyńskiego, kluczowego analityka firmy Xelion, plan ustawy budżetowej, który posiada trafić w środę służące do Sejmu, jest "bardzo rozsądny". - Nie widzę motywów do zmian. Warunki, które zostały tam zarysowane, nie są takie znowu wyborcze, mimo że deficyt budżetowy wynosi ponad 50 mld zł, czyli najwięcej od dawna - ocenił.

- W dalszym ciągu uważam, że to jest uważny projekt ustawy budżetowej obok założeniu, że uda mnie się wypracować wzrost ekonomiczny ponad 3 proc. przy przyszłym roku. To może nie być takie łatwe, jeżeli przyjdzie zawierucha z Chin i rzeczywiście po Niemczech np. potężnym ciosem 'oberwie' nie tylko Volkswagen, a większa część sektora produkcji aut. To są potężne zagrożenia - ocenił Kuczyński.

Zwrócił uwagę, że niemiecka gospodarka stoi w dużym stopniu na sektorze wytwórców aut. - Już chociażby Niemcy mówią, że to może zagrozić ich gospodarce. A gdyby niemiecka system gospodarczy spowolniła, to siłą sprawy polska też by 'oberwała'. Nie byłoby tak, hdy wpadlibyśmy w recesję, ale 3, 2 proc. postępu PKB byłoby trudno uzyskać, a wtedy z przychodami byłoby też trudno. Myślę, że nowy rząd po wyborach będzie miał małe pole do manewru (do zwiększania wydatków - red. ), bo będzie stał na bardzo grząskim obszarze.

Była wiceminister zasobów, przez wiele lat odpowiedzialna w MF za prace nad budżetem (obecnie doradczyni prezesa NBP Marka Belki), Elżbieta Suchocka-Roguska mówiła w ostatnim czasie, że w roku wyborczym kończący kadencję parlament posiada za mało czasu, by zakończyć procedurę budżetową. Zgodnie z zasadą dyskontynuacji, nieznany Sejm nie może jednak kontynuować prac nad zamysłem.

- W zależności z tym zazwyczaj nieznany rząd na swoim pierwszym posiedzeniu przyjmuje projekt ustawiony przez poprzednią ekipę jak i również kieruje go do Sejmu. Jednocześnie zaczyna prace nad ewentualnymi poprawkami, które posiada prawo składać w formie autopoprawki lub poprawek - tłumaczyła wówczas Suchocka-Roguska.



Airbus Helicopters z nowym biurem konstrukcyjnym. W Łodzi

Związane z

Kategoria

Aktualności